Menu

Efekt kursora dostarczyły profilki.pl

Powerfulleyes

Dziś napiszę Wam troszkę o moich włosach, dla których październik zapowiada się pod  znakiem rewolucji.

Otóż w październiku czeka mnie rozjaśnianie, farbowanie, podcinanie końcówek, wygolonego boku, grzywki oraz postanowienie systematycznej pielęgnacji włosowej, do której mam nadzieję przyczyni się moja koleżanka Ania  [klik]

Dla przypomnienia chciałabym Wam pokazać moje szaleństwa włosowe. Jeszcze się dziwię, że mi nie wypadły :D

1. Będąc małym człowieczkiem moje włosy niemalże podchodziły pod blond

2. Potem przybierały barwę brązu i oczywiście były coraz dłuższe :) 

3. W 4 klasie podstawówki pozbyłam się już prostej grzywki, która mnie męczyła. Na pierwsza komunię zapuściłam ją by mi pasowała do uczesania i tak zostało :)

4. Potem miałam coraz dłuższe włosy, które jedynie podcinałam :)

5. Robiły się coraz dłuższe z czego się cieszyłam :) To jest zdjęcie z gimnazjum 


6. W 1 technikum poprosiłam koleżankę o PODCIĘCIE! No i takim oto sposobem  długaśne włosy uwaliła mi do ramion... POCIENIOWANE.... gdy wróciłam do domu płakałam jak bóbr.

7. To było ostatnie cieniowanie i ostatnie podcinanie włosów u tej znajomej. Powiedziałam sobie NIGDY WIĘCEJ! 
I włosy odrosły, a ja zapragnęłam mieć grzywkę na skos.

8. W technikum w zasadzie zaczęłam wymyślać z włosami, zawsze mi czegoś brakowało a jak już coś osiągałam to mi się nudziło i chciałam coś nowego. W ten sposób zgoliłam sobie prawy bok.


9. Potem znudziła mi się pseudo czerwona farba i przefarbowałam się na czarno...

10. Znudzona typowym kolorem na włosach, postanowiłam powrócić do pseudo czerwieni... No i 2 stycznia 2013 roku odbyło się moje pierwsze w życiu rozjaśnianie włosów! 
 I tak wróciłam do czerwieni. 7 czerwca wynalazłam na allegro farbe profesjonalną z Racoppi Farouk i tejże farby postanowiłam się trzymać. Efekt na nie rozjaśnianych włosach prezentował się następująco:


Od cała moja historia do której przymierzałam się bardzo bardzo długi czas.
Wiem, że tych zdjęć jest już masa ale chciałabym Wam jeszcze zaprezentować włosy "od tyłu", które udało mi się zrobić w chronologii :)

1. 
 2.
 3.
 4.
 5.
 6. (Ostatnie mycie szamponem z Ziaji + olejek arganowy z Avonu)




Mam nadzieję, że Was na śmierć nie zanudziłam i spodobał się Wam wpis. Wiem, że ostatnio nic nie pisałam, ale postaram się nadrobić zaległości :)
Życzę miłego wieczoru :)

Share
Tweet
Pin
Share
5 komentarze
1 wrzesień... początek roku szkolnego, zwiastun nadchodzącej jesieni i być może przełomowych zmian w mojej mini upartej tyci głowie. Kto wie. Ja tego nie wiem, Wy tego nie wiecie i nawet najstarsi górale tego nie wiedzą. :)
Tak na prawdę to nie mogę doczekać się październiku... to z powodu farbowania włosów, ale i kolejnych odcinków Pretty Little Liars. O tym właśnie chciałam z Wami pogadać :) pomyślałam, że pewnie każdy dawno już się pogmatwał w fabule tego filmu tak jak ja więc wpadłam na pomysł, żeby opisać po krótce każdy odcinek. W końcu i tak się jaram tym filmem więc będę o nim spamić więc czemu by nie :)
Aktualnie ściągam piosenki będące w tle tego serialu. Nie wszystkie oczywiście, ale te które wpadną mi w oko :) Mój angielski zeszycik ma coraz więcej zapisanych kartek, moje kalendarzyki się uzupełniają, koleżanka wróciła ze Szkocji, ćwiczę może trochę mniej motywacyjnie jak na początku ponieważ nie widzę żadnych efektów. Oczywiście ja tutaj nie piszę, że ćwiczenia Ewki są złe bo są zajebiste. Wiem, że to z mojej własnej winy nie widać efektów ponieważ... ćwiczę, ale nie stosuję żadnej diety. Jem to co mam w lodówce, co kupi mama. Przecież nie powiem jej - kup to czy tamto bo tego nie zjem bo mi nie pasuje. Nie. Jem to co jest. Chcę się Wam pochwalić za to, że ograniczyłam picie coli do minimum czyli - kiedy mama kupi to pije a jak nie kupi to nie pije. Koniec kropka i tyle :) Muszę Wam jeszcze powiedzieć, że po ostatnich 6 minutówkach źle się czułam... byłam jakby bezwładna totalnie wypłukana z sił, do tego jeździło mi w brzuchu jakbym niedługo jego zawartość miała wyrzucić na podłogę. Położyłam się na 15 min i było już lepiej nie wiem czy to było spowodowane, ale myślę, że tym, że szybko się męczę, a te ćwiczenia są wykonywane w takim tempie szybszym by przyśpieszyć pracę naszego serca. Mimo to są fajne :)
We wtorek motywem przewodnim będzie hasło - JEST GRZYWCZKA? JEST DUPECZKA! 
Tak, powracam do grzywki, bardziej  pod pretekstem spotkania się z fryzjerką niż z własnych chęci, ale czasami mam dni, że chciałabym do niej wrócić... odmłodzić się :) i właśnie nadszedł ten czas. Ostatnio byłam w mieście i jestem z siebie w pewien sposób dumna. Nie będę się tu rozpowiadać, ale walczę ze swoją fobią społeczną i myślę, że powoli do przodu :) Na koniec wciskam kalendarze bo dawno ich nie było 




Na dziś to tyle. Może się jeszcze odezwę :) I wpis na bank będzie o Pretty Little Liars także jak ktoś chce niech czeka a jak nie nie pomija szerokim łukiem :)
Pozdrawiam :)


Share
Tweet
Pin
Share
3 komentarze

Dzień zdecydowanie nie jest tak ciepły jak wczorajszy. Na samym początku chciałabym Wam przedstawić swoje kalendarzowe poczynania. Nie martwcie się zrobię dla nich specjalny oddzielny wpis, by nie spamować :)
*odliczanie do naturalnych włosów*


*odliczanie do ciemności*


Mam dziwną ochotę coś zrobić ze starych ciuchów.... coś nowego... mam jeszcze w planie odwiedzić dziś internet w poszukiwaniu rozjaśniacza i czerwonej farby do włosów.
Do tego MSN mi jebnął... hmmm może nie tyle co jebnął co się ze Skype połączył... a jakość video na nim mam tak katastrofalnie złą, że zamiast człowieka widać rozmazaną breję. Poprosiłam o wsparcie swoją koleżankę z Egiptu (teraz sobie pewnie pomyślicie jaka to ja światowa... nie. Jak człowiek gra w miliony MMORPG to poznaje ludzi z drugiego końca świata, ja poznałam z Egiptu... never mind) spytałam ją czy zna coś podobnego do Skype i MSN by można było mieć video rozmowy. Nie chciałam korzystać z pseudo facebookowej kamerki czy z gadu gadu tylko mieć osobny program do właśnie takich rozmów. No i moja kochana Nada wynalazła mi takowy programik ^^ Proszem państwa!
Przedstawiam *Yahoo*



Program ten jest bardzo zbliżony do MSN'a. Posiada połączenie z facebookiem, okno z listą kontaktów jest czytelne, przejrzyste i łatwe w obsłudze. Można dodać swój opis tak jak na gadulcu, mieć swój avatar... także jestem posiadaczką trzeciej poczty :D
1. wp.pl
2. hotmail.com
3. (wczoraj utworzona) yahoo.co.uk
Polecam osobom, które narzekają na skype. No i przy okazji chcą mieć takie jakby... uwolnienie się od szpiegów, którzy na każdym kroku wiedzą co kto robi, co kto pisze.
Tymczasem oglądam Harrego Pottera w wersji oryginalnej ^^

Tak możecie mówić, że jestem duże dziecko ^^
 Chciałabym Was na koniec zostawić z masą inspiracji ^^
1.
2

3.

 4.
 5.
 6.
 7.
 8.
 9.
 10.
 11.
 12.
 13.
Niektóre są strasznie niewyraźne :( może da je się jakoś powiększyć. Mi się podobały mam nadzieję, że Wam będą również.

Ja tymczasem idę obejrzeć jeszcze parę inspiracji po czym zajrzę na allegro...
Może macie jakieś propozycje, co chcecie poczytać u mnie na blogu czy coś? :) Miłego wieczoru życzę :)
Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Dupa
Cycki
Dupa
Cycki
Dupa
dupa
dupa
dupa
Cycki
cycki
cycki

*ja chem kuwa red włosy* nie chcem czerono podobnych
*CHEM RED RED RED RED RED RED RED RED* i będę to pisać tak długo, aż mi ktoś w końcu ogarnie cały temat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
*PO PIERWSZE!*
Jaką procentową pewność mam, że po rozjaśnianiu wyjdzie czerwony, a nie marchewka
*PO DRUGIE*
Czy odrosty będę musiała też traktować rozjaśniaczem, jeśli z natury mam *CIEMNEEEEEEEEEEEEEE*
*PO TRZECIE*
Jaka farba? ;/;/ uwierzcie to jest najgorsze z pytań
*PO CZWARTE*
Rozjaśniacz to to samo co Oxydant? co da lepszy efekt.
*PO PIĄTE*
Czemu Oxydant miesza się 6% z 9% by uzyskać czerwone kłaki. Toć to nie wystarczy 6%?
*PO SZÓSTE*
Niektórzy mnie straszą, że rozjaśnianie *farbowanych* włosów spowoduje, że one zaczną mi wypadać garściami. <prawda> ?
*PO SIÓDME*
Czy ktoś może mi KROK PO KROKU ogranąć te czerwone włosy? ja już wymiękam. A chce mieć!
chce
chce
chce
chce
*JEŚLI KTOŚ MA JESZCZE JAKIEŚ UWAGI NA TEN TEMAT TO PISAĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆ!!!!!!!!!!!!!!!* PLSSSSSSSSSSS
.
*To tyle. Prędzej nic nie napiszę, póki mnie kto nie oświeci. Focha mam*
PISZĘ TO BO JESTEM NA PRAWDĘ ZDESPEROWANA KTO JAK NIE WY MI POMOŻE :(
Share
Tweet
Pin
Share
1 komentarze
Older Posts

O mnie

Moje zdjęcie
Oxfordka
Dziewczyna pisząca opowiadania - chociaż żadne nie doczekało się zakończenia, fanka Linkin Park, maniaczka gier komputerowych. Optymistka, marzycielka, zakochany w sobie narcyz, śpiewaczka sama sobie - nigdy na siłę, kombinatorka. To mój blog, moje miejsce, moje słowa. Co z tego, że brak w nich formalnego tonu? Mój świat, moje kredki :) "Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie na które trzeba dłużej poczekać"
Wyświetl mój pełny profil

Łączna liczba wyświetleń

Sparkline

Obserwatorzy

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates