Dziś napiszę Wam troszkę o moich włosach, dla których październik zapowiada się pod znakiem rewolucji.
3.
4.
5.
6. (Ostatnie mycie szamponem z Ziaji + olejek arganowy z Avonu)
Otóż w październiku czeka mnie rozjaśnianie, farbowanie, podcinanie końcówek, wygolonego boku, grzywki oraz postanowienie systematycznej pielęgnacji włosowej, do której mam nadzieję przyczyni się moja koleżanka Ania [klik]
Dla przypomnienia chciałabym Wam pokazać moje szaleństwa włosowe. Jeszcze się dziwię, że mi nie wypadły :D
1. Będąc małym człowieczkiem moje włosy niemalże podchodziły pod blond
2. Potem przybierały barwę brązu i oczywiście były coraz dłuższe :)
3. W 4 klasie podstawówki pozbyłam się już prostej grzywki, która mnie męczyła. Na pierwsza komunię zapuściłam ją by mi pasowała do uczesania i tak zostało :)
4. Potem miałam coraz dłuższe włosy, które jedynie podcinałam :)
5. Robiły się coraz dłuższe z czego się cieszyłam :) To jest zdjęcie z gimnazjum
6. W 1 technikum poprosiłam koleżankę o PODCIĘCIE! No i takim oto sposobem długaśne włosy uwaliła mi do ramion... POCIENIOWANE.... gdy wróciłam do domu płakałam jak bóbr.
7. To było ostatnie cieniowanie i ostatnie podcinanie włosów u tej znajomej. Powiedziałam sobie NIGDY WIĘCEJ!
I włosy odrosły, a ja zapragnęłam mieć grzywkę na skos.
8. W technikum w zasadzie zaczęłam wymyślać z włosami, zawsze mi czegoś brakowało a jak już coś osiągałam to mi się nudziło i chciałam coś nowego. W ten sposób zgoliłam sobie prawy bok.
9. Potem znudziła mi się pseudo czerwona farba i przefarbowałam się na czarno...
10. Znudzona typowym kolorem na włosach, postanowiłam powrócić do pseudo czerwieni... No i 2 stycznia 2013 roku odbyło się moje pierwsze w życiu rozjaśnianie włosów!
I tak wróciłam do czerwieni. 7 czerwca wynalazłam na allegro farbe profesjonalną z Racoppi Farouk i tejże farby postanowiłam się trzymać. Efekt na nie rozjaśnianych włosach prezentował się następująco:
Od cała moja historia do której przymierzałam się bardzo bardzo długi czas.
Wiem, że tych zdjęć jest już masa ale chciałabym Wam jeszcze zaprezentować włosy "od tyłu", które udało mi się zrobić w chronologii :)
1.
2.3.
4.
5.
6. (Ostatnie mycie szamponem z Ziaji + olejek arganowy z Avonu)
Mam nadzieję, że Was na śmierć nie zanudziłam i spodobał się Wam wpis. Wiem, że ostatnio nic nie pisałam, ale postaram się nadrobić zaległości :)
Życzę miłego wieczoru :)












































