Trochę o Wydawnictwach Literackich.

by - 23:47

Temat nie będzie Bóg wie jak pouczający czy wnoszący coś w Wasze życie. Po prostu chcę się z Wami podzielić tym co sama dzisiaj przeglądałam i co mam nadzieję kiedyś zrobić.

Wydawnictwa Literackie - jest ich tak wiele, a i tak nie każdemu się udaje "zabłysnąć", by napisać książkę trzeba trafić najpierw w gust osób, do których wysyłamy naszą twórczość, by w ogóle
została książką. Trzeba być kreatywnym, mieć pomysł na siebie jak i na książkę, czasem upór i co najważniejsze wiarę! Nie wysłałam, żadnego swojego opowiadania do żadnego wydawnictwa, jednak mogę Wam już na starcie powiedzieć, że pewnie na jednym by się nie skończyło... to tylko tak cudownie się czyta - że dane wydawnictwo spełni twoje marzenia, w końcu ujrzysz swoje nazwisko na książce - swojej własnej, ale zastanówcie się... czy to przyjdzie tak łatwo? Oczywiście, że nie. Dla mnie największym problemem na dzień dzisiejszy są moje oszczędności. Jestem osobą, która ukończyła technikum z potwierdzeniem kwalifikacji zawodowych i... siedzę w domu... tak więc pieniądze nie lecą mi z nieba co miesiąc, a to moim zdaniem największy problem przy wydawaniu własnej książki. Czytałam ostatni Zeznania Niekrytego Krytyka, gdzie Maciej napisał delikatnie, ale dosadnie. Kiedyś by wydać własną książkę, trzeba było się bardzo namęczyć, teraz nawet debil może to zrobić... więc co można stwierdzić po takiej wypowiedzi? Kasa, kasa i jeszcze raz kasa.... a tej u mnie brak. Oczywiście jak się człowiek uprze to nie ma problemu. Ja wyliczyłam, żeby wydać swoje opowiadanie, które mam zamiar zmieścić w trzystu stronach musiałabym zapłacić około 4,4k... przy polskim systemie płatniczo-roboczym, musiałabym za przeproszeniem je*ać od czterech do sześciu miesięcy i przy okazji spać pod mostem i jeść to co sama sobie upoluję... ale do rzeczy :D

Przeglądałam sobie dzisiaj właśnie strony wydawnictw żeby zorientować się mniej więcej chociaż jakie wymagania posiadają. Jaką czcionką pisać, czy przysyłać do nich całe opowiadanie, czy może kilka rozdziałów. Ogólnie bardzo interesują mnie takie rzeczy, jako, że mam zamiar kiedyś coś tam puścić w świat.
Chcę się z Wami podzielić paroma stronami, w których znalazłam coś sensownego i coś gdzie się doczytałam odpowiedzi na swoje pytania. Nie jest tego jakiś ogrom ponieważ to zaledwie trzy stronki, jednak jedna z nich urzekła mnie najbardziej, a to dlatego, że jest na niej umieszczony "kalkulator kosztów" całkowicie za darmo i bez rejestracji można się dowiedzieć ile mniej więcej będzie nas kosztowało wydanie naszej książki. Wpisuje się jedynie parę danych dotyczących naszego dzieła typu: ile ma stron, czy okładka ma być twarda czy miękka itd. Link do tego kalkulatora dam Wam bezpośrednio, gdybyście nie mogli go znaleźć. :
http://www.mybook.pl/11/0
Właśnie strona "Mybook" spodobała mi się chyba najbardziej. Mi jako osobie, której zależy na powiedzeniu prosto z mostu czy to co piszę będzie wydane czy nie (bez względu na wynik jest się poinformowany drogą elektroniczną czy nasze dzieło zostało przyjęte czy odrzucone, co daje nam w pewien sposób mniej stresu i wiemy na czym stoimy.) Ogólnie stronę Mybook trzeba przeczytać od deski do deski bynajmniej dział o wydawaniu książki. Jest tam wszystko ładnie i estetycznie napisane, co bardzo mi się spodobało - krótko i na temat a oto namiary:
http://www.mybook.pl/1/0
Kolejną stroną jest wydawnictwo Black Unicorn, gdzie wyczytałam również ile bym płaciła za wydanie książki mającej objętość 60 str. (60 już dawno przekroczyłam ale o szczegół :D )
Tam również wszystko jest napisane krok po kroku jak cały proces wydawania książki przebiega:
http://www.blackunicorn.pl/wydajksiazke.html
Na stornie wydawnictwa Zysk i S-ka. Wynalazłam jedynie dane dotyczące jak napisać poprawnie propozycję wydawniczą czyli jaka czcionka jaka duża itd., ale gdyby ktoś chciał może zagłębić się w tą stronę bardziej niż ja. Wiadomo każdego interesuje pewnie coś innego.
http://www.zysk.com.pl/pl/Kontakt/Propozycja_wydawnicza

Pozostało mi jedynie pisać, następnie przerzucić od góry do dołu cały text wyszukując w nim błędów i w jak najlepszym moim mniemaniem stanie wysłać ją w świat, może ktoś zauważy moje wypociny. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam swoim monologiem o wydawnictwach, które jak mówiłam nic nie wniesie w Wasze życie, chyba, że macie rozumki takie jak mój a więc przepchane nadzieją, wiarą i cudami :D

Pozdrawiam Was serdecznie - Powerfulleyes :)

You May Also Like

7 komentarze

  1. Ostatnio moje wszystkie czytane przezemnie książki są wydawnictw naukowych :) Mniejsza o to... Gosiu warto spróbować. Mówię Ci to. Nie zdziwiłabym się, gdyby moje dzieci czytały Twoje książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także uważam, że warto próbować i walczyć:) Ja będę trzymała kciuki za Ciebie Oooo!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miłe słowa :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ nie ma za co :D Chyba idę spać:P Nie mam już siły dzisiaj na zwiedzanie blogów :(

    OdpowiedzUsuń
  5. rozwalilaś mnie tym polowaniem :D Ale taka jest prawda. Ten post wiesz, że dla mnie ma znaczenie i to ogromne. Od pół roku nic nie napisałam. Jakoś brak mi motywacji, a może nawet wiary w sens pisania. Ten post, twoja postawa i twarde dążenie do celu znaczą dla mnie bardzo dużo, bo budzą to co we mnie uśpione. Mam nadzieję, że znów wrócę do pisania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję! W końcu chcę mieć chociaż jedną książkę z autografem! :D

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli po przeczytaniu wpisu zostawisz tutaj swoje zdanie na jego temat, jest to dla mnie motywacja do dalszego pisania, jak i nauka jeśli coś jest nie tak.
Pozdrawiam - Powerfulleyes