Zakupowo i sprzątająco.

by - 16:41

Może nie będę Wam ukazywać zdjęć jak sprzątałam bo miałam taki bałagan w pokoju, że bez problemu można by powiedzieć, że przeszło przez nie tornado. Kurze, ciuchy po całym pomieszczeniu, paprochy, prawie nadwiędłe kwiatki itd itd... za sprzątanie wzięłam się w sobotę, skończyłam (nie całkiem!) dziś.

W sobotę do ładu doprowadziłam podłogę, półki oraz parapet, na którym mam więcej niż być powinno. Pozbywając się paru drobiazgów z niego pozostawiłam lampkę, wierzę zeszyty po które często i gęsto sięgam dwa kwiatki i dwa ozdobne wkłady po świeczkach, które teraz służą mi za wazoniki. Z kwiatami a raczej kaktusami zrobiłam malutki porządek. Otóż jeden z nich tworzył sobie mini kaktusiątka :D moja babcia się ich pozbyła i kaktus teraz ładnie jej rośnie... ja o tym nie pomyślałam i dlatego mam co mam...
prezentował się jak zbieranina małych kaktusków :D



Te małe kaktuski ledwo się trzymają głównego kaktusa, dlatego bez problemu się ich pozbyłam :D proponowałam je koleżance w żartach. On na prawdę dużo nie potrzebuje. Sadzisz, podlewasz i zostawiasz na tydzień czy dwa bez wody, czasem dłużej. Moja babcia w okresie zimowym podlewa o ile dobrze pamiętam raz na miesiąc :) miałam go w zacienionym miejscu potem na słońcu, rósł dziko, rósł po domowemu :D ale nie zdechł :D
Teraz wygląda tak:


Ale dość o kaktusach! Co kupiłam!!! oto jest temat dnia :D
W sobotę także byłam w mieście. W planach był jedynie SH jednak z braku wolnego czasu wybrałam się również do "chińczyka"  Do domu wróciłam z trzema bluzkami na ramiączkach, z czego w jednej jestem normalnie zakochana niby nic takiego jednak od zawsze o niej marzyłam i ją pierwszą Wam pokażę. To granatowa bokserka, której plecy mają koronkę. Byłam przeszczęśliwa, że ją znalazłam i to za 10 zł!!!



W SH zaś dorwałam dwie inne. Jedną taką jak na mnie bardzo luźną workowatą. Lubię takie na lajcie bluzeczki.


Oraz zieloną, której guziki można rozpiąć, jakby się kto nie mieścił :D No ja jestem jak patyk więc się bezproblemowo mieszczę :)

                      

Każda kosztowała mnie 2 zł jak to w sobotę :) Do domu przyjechałam z puchą na twarzy :) pewnie każda z Was jak sobie coś kupi to się cieszy jak szpadelki no i ja nie jestem wyjątkiem :) Wpis ten miał być już wczoraj jednak jakoś tak wszystko się zwaliło mi na głowę, że nie było kiedy :)
 Życzę miłego dnia :)



You May Also Like

3 komentarze

  1. Jaki fajny kwiatek :) U mnie na parapecie same storczyki stoją, tak je pokochałam. No i prawie wszystkie dostałam od Waldzia :) Ładna ta bluzeczka z koronką i ta na guziczki też fajna. Ma przepiękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie nawet kaktusy nie wytrzymuja :( niebieska boxerka super :)
    obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli po przeczytaniu wpisu zostawisz tutaj swoje zdanie na jego temat, jest to dla mnie motywacja do dalszego pisania, jak i nauka jeśli coś jest nie tak.
Pozdrawiam - Powerfulleyes