Podsumowanie - GRUDZIEŃ 2013

by - 14:33

Jestem tak podekscytowana swoim pierwszym podsumowaniem miesiąca, które chciałabym Wam zaprezentować, iż postanowiłam napisać je już dziś, a udostępnić po prostu w odpowiednim momencie! :)
Zdecydowanie miesiąc grudzień był miesiącem pod hasłem "książka". Jeszcze nigdy w jednym miesiącu nie miałam aż tylu nowości i pewnie mieć nie będę w najbliższym czasie, ale po kolei :D

Wszystko zaczęło się 2 grudnia, kiedy to do moich drzwi zapukał listonosz z paczką. Jak zdążyłam Wam się już pochwalić [klik] doszła książka, którą wygrałam na lubimyczytać.pl (szczerze jeszcze jej nie przeczytałam)


Następnie wciągnięta przez "niedobrą Olę" [klik] zaczęłam częściej odwiedzać na LC dział "wymienię/sprzedam". Tym sposobem 4 grudnia do moich rąk doszła kolejna paczka z książką z wymiany, a mianowicie pierwsza część - Pretty Little Liars - Kłamczuchy!

Nie minął tydzień, a 1/7 mojego marzenia się spełniła. Kto mnie troszkę zna powinien już się domyśleć, że... PRZYSZŁA PACZKA Z POTTEREM! Tak! z dumą piszę, że jestem szczęśliwą właścicielką zadbanej książki o przygodach małego ( a raczej już dużego Pottera) Część 6 - Książę Półkrwi
W tym tygodniu działa się u mnie bardzo wiele, a jednak tak mało... otóż zostałam zaproszona na 18-stke swojej dawnej sąsiadki. Ostrzegała mnie, że jeśli nie przyjadę do niej z własnej woli to sama po mnie przyjedzie, uwiąże łańcuchem i mnie zabierze tak więc wolałam iść dobrowolnie :D Oczywiście z pustymi rękami nie wypada się wybrać więc jak to ja, wpadłam na pomysł zrobienia jej plakatu na którym miałam napisane życzenia z okazji urodzin jak i powklejane nasze wspólne zdjęcia i jej. Do tego dołączyłam model Mike'a Shinody, który miał symbolizować jej nasze wygłupy i moje texty, że Shinoda jest podobny do jej taty. 
Dziewczyna się popłakała... ja też prawie płakałam jak usiłowałam znaleźć kogoś kto ma drukarkę i przy końcu zrobiłam fotki u fotografa płacąc dwa razy tyle ile zamierzałam. Jednak po jej reakcji mogłabym zapłacić drugie tyle. Bałam się, że się jej nie spodoba, albo będzie to prezent przeciętny... zaś ta bidulka centralnie się popłakała czytając co nabazgroliłam.... Ten tragiczny dzień (12 grudnia, kiedy to robiłam projekt dla kumpeli) poprawiła mi kolejna paczka (niezapowiedziana poniekąd) od Oli :*
Spodziewałam się jedynie listu, a spotkałam się jeszcze z małą niespodzianką w postaci słodyczy (dobra, dobra da się przesłać! :D ) i cudownego breloczka, którego szkoda mi gdziekolwiek wieszać, żeby nie był zbędny... (już ja znajdę idealne miejsce)


Życzenie pozostawiam na specjalną okazję :) żeby go nie zmarnować :)

13 grudnia byłam na 18-stce, a kiedy wróciłam i ogarnęłam wszystko w domu, na spokojnie zarejestrowałam się na internetowej stronie księgarni Matras. 16-tego grudnia po raz kolejny zostałam jedną z dwudziestu zwycięzców konkursu na lubimyczytac.pl zatem  czekam, aż książka trafi w moje ręce (a dziś 29 grudnia i jeszcze nie doszła więc nie wiem czy będę mogła ją zaliczyć do rzeczy nabytych w grudniu czy w styczniu) <książką jednak nie doszła więc będzie w zestawieniu styczniowym> :)

Zatem mój grudniowy stosik wygląda tak:

Obecnie moja półka z książkami prezentuje się następująco:












Jedną książkę użyczyłam kuzynce do przeczytania (Piąta Fala).Jeśli ktoś myśli, że na książkach grudzień się zakończył to jest w błędzie :P Moim zdaniem to co za chwilkę zobaczycie to moja wisienka na torcie... kolorystycznie z wiśnią wszystko się zgadza ponieważ moje włosy są czerwone. W KOŃCU :)

Jak Wam się podoba? Mi bardzo bardzo bardzo!!!
Oprócz tego, dnia 18 grudnia zakończyłam swoją trzecią rzecz zrobioną na drutach! a co! :D Są nimi podkolanówki, które zawsze kupne wydawały mi się zbyt krótkie - co nie świadczy o tym, żeby te jakoś przewyższały swoje sklepowe koleżanki. Oto cała moja kolekcja :)



Wyprzedzam pytanie. Tak to chude coś do podkolanówki. Niech nikogo nie zmyli ich "cienkość" są rozciągające się i bez problemu założę je na swoje gałązkowe nóżki :D

Teraz będzie trochę w nieładzie ponieważ tą część pisze... dziś :) nazbierałam wszystkie pozostałe rzeczy, które do mnie w pewien sposób przywędrowały lub zapomniałam o nich wspomnieć wcześniej :)
Na początek przedstawię Wam moją "chujkę". Mam ją w swoim pokoju od około 21 grudnia. Nudziło mi się więc o godzinie 22:00 sobie wyciągnęłam z szafki swoje sztuczne drzewko i przyozdobiłam je wszystkim co mogłam zużyć bo nie było potrzebne na choinkę "domową"

 Mi osobiście bardziej podoba się wersja niebieska. Tylko, że fotki źle wyszły bo pogoda za oknem pochmurna a bez dobrego światła zdjęcia nie są zbyt dobre...


Doszedł list mojej koleżanki! Ha! Karolcia [klik] oczywiście nie omieszkała do listu dokoptować jeszcze czegoś od siebie. No ale była ku temu okazja i jej mały prezencik (dostała jednak prezent pod choinkę!!!!:D:D ) znalazł się tam gdzie jego miejsce :)

Jesteś niesamowita :D Dziękuję, za choinkę pod choinkę :D
Prezent od Oli póki co również się na niej znalazł i robi za "czubek" :D a potem pomyślimy gdzie zarówno choinkę jak i gwiazdkę ulokować :)


Kupiłam sobie jeszcze jeden karton na drobne rzeczy. Pomyślałam, że jeśli już się tak rozpisuję co do niektórych, to należy te rzeczy trzymać w osobnym miejscu. Tak oto mam karton na swoje opowiadania i karton na listy/paczki itd.

 Tam gdzie ten misiu, znajdują się moje opowiadania :)
 Wszystko co związane jest z pocztą, tupu koperty, listy, paczki, przelewy ląduje właśnie tutaj.
 A tu moje opowiadanka. Te co trzymam to akurat Oxfordka, którą tworzyłam w gimnazjum :) jest to ORYGINAŁ. :)
 Ostatnią rzeczą jaką chcę Wam pokazać i zalicza się do grudnia, to moje nowe halo! :D mojemu bratu właśnie kończyła się umowa i ją przedłużał, a co za tym idzie, zmieniał telefon na lepszy przez co odziedziczyłam po nim małe conieco :)


Na początku miałam z nim małe problemy, ponieważ szczerze nie ukrywajmy, moim zdaniem ma więcej wad niż zalet. Bloototh nie działa bez karty pamięci, tak samo pobieranie plików z internetu czy podłączenie go pod komputer jest niemożliwe. Pisze, że mam włożyć kartę pamięci i koniec. Do tego klawiatura jest tylko jedna - qwerty. Przy moich paznokciach i stycznościach z klawiaturami dotykowymi, pisanie sms było po prostu tragedią. Zważając na to, że 85% użytkowania telefonu do właśnie pisanie sms'ow. Musiałam ściągnąć z internetu specjalny program do tworzenia klawiatury numerycznej, który nazywa się HTC Ime i nie zważając na jego nazwę działa na xperiach i innych urządzeniach nie tylko HTC. Wgrać ją mogłam dopiero gdy zaopatrzyłam się w kartę pamięci... nie ma listy odtwarzania muzyki wszystko jest w odtwarzaczu, sms wszystkie w kupie, a lubię mieć porządek i usuwać sms jakie chce a inne zostawiać. Do tego lista ustawień grubo odbiegająca od zwykłych Sony Ericsonów co też trochę na początku przysporzyło mi kłopotów... Jednakże kiedy mam już kartę pamięci to mam wylane. Sms pisze na klawiaturze z HTC Ime, zdjęcia, muzykę itd biorę z komputera lub innych telefonów, korzystam z Wi-Fi gdzie nie miałam tej wygody w swoim starym telefonie i ogólnie jestem zadowolona - mimo tych wad. Czasem irytuje mnie jeszcze, że podczas przychodzenia sms, monitor się nie wyświetla cały czas jest ciemny i tylko z boku pipa malutkie zielone światełko, które ledwo widać, ale to tyle chyba :D No i czas na moje pierwsze podsumowanie statystyk po tak długim wpisie. Mam nadzieję, że chociaż ktoś dotrwał do końca...

STATYSTYKI:    
1. Opublikowane komentarze: 219
2. Odsłony: 3 286
3. Obserwatorzy: 16
4. Wpisy: 98
5. Dni egzystencji bloga: 291 dni (1.01.2014’)

________
Tak jak zwykle jeśli jakiś inny pomysł na statystyki wpadnie mi do głowy to zostanie automatycznie dodany do kolejnego podsumowania.
Ja zaś życzę Wam miłego dnia :) - Powerfulleyes





You May Also Like

17 komentarze

  1. Dotrwałam do końca!
    Bardzo przyjemnie mi się to czytało, w mojej głowie powstał taki obraz Ciebie uśmiechającej się jak małe dziecko do cukierków, chociaż pewnie i ja miałam podobny uśmiech na twarzy gdy to czytałam :D
    podsumowanie... ciekawa rzecz. już czekam na koniec stycznia by przeczytać kolejny, obszerny, ciekawy, pozytywny wpis ;D
    Darayavahua. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no to miałaś fajny, ciekawy ten grudzień :D żeś musiała pokazać taki mały bibelot? oh
    masz taki fajny blog... a przedewszystkim wytrwałość w jego pisaniu, co jest super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam, że Twoje podsumowanie będzie niezwykłe. Grudzień pod nazwą "Książka" :) U mnie tak zaczyna się styczeń, tyle że pod nazwą "licencjat". A licencjat to i książki... a potem sesja i też książki :) Czerwone włosy to zdecydowanie najmocniejszy akcent podsumowania - tak długo o nie walczyłaś. Przepiękna chujka, ja swojej prywatnej nie mam :D A takie kartony to ja bym z chęcią do siebie także przygarnęła - bardzo pomysłowe i ułatwiają życie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam i swoją prywatną chujkę i mam też grudniowe książki i liściki od Gosi i wszystko co potrzebne, żeby uczcić grudzień hehe :D Ciesze się, że breloczek ma swoje póki co przejściowe miejsce:D Mam nadzieję, że z czasem zagości gdzieś na stałe :) Co do stycznia, to do mnie powinno dotrzeć 5 książek, a to dopiero początek miesiąca :D
    Rób więcej podsumowań, bo mam co czytać :D Dobrej nocki!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam robić tygodniowe? hehe miesięczne są pełną parą jak widać :D tylko, że wtedy powstrzymuje się przed pisaniem całe 30 dni :D ale mam nadzieję, że jakoś to sobie ułożę. Po za tym mam w planie przebudowę wyglądu blogu :D 5!? ja czekam póki co na jedną ale parę mam w planie zakupić :)

      Usuń
  5. Czatuje na tą książkę na chomiku przyznam szczerze ale nic cisza nie ma. Chodzi o dziedzictwo także zazdroszczę paczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jej nie czytałam tak w zasadzie... na święta zaopatrzyłam się w książki serii Pretty Little Liars z biblioteki, jednakże kiedy tylko je skończę to przeczytam tą książkę :)

      Usuń
  6. Też dotrwałam do końca :D I tak patrzę na tą Twoją półkę i co ja tam widzę? Chyba Tolkiena najwięcej - czytałam tylko "Hobbita", książka baaardzo fajna, jedna z najlepszych lektur szkolnych ;) Na filmie nie byłam i nie planuję, a Ty byłaś? I oprócz "Hobbita" czytałam jeszcze Pottera (a jakże!) no i PLL - seria najlepsza z najlepszych ;)
    Wow, czerwone włosy! :) Ja na swoje musiałabym zużyć chyba ze trzy opakowania farby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kinie nie byłam, jednakże Hobbia oglądałam i wcale nie żałuję. To też kwestia tego co się lubi, a ja od pierwszego obejrzenia wręcz zakochałam się w tym filmie! :) moje włosy były rozjaśniane żeby uzyskać taki efekt :) a Tolkiena wyhaczyłam w biedrze za 7,99 sztuka więc grzechem było nie kupić książek takiego autora jakim jest Tolkien :)

      Usuń
    2. Ja nie obejrzałam żadnej części, jakoś jestem nastawiona trochę sceptycznie, ale może skoro tyle osób zachwala ten film, w tym Ty, to może coś w tym jest ;) A bardzo się różni od książki? Ja mam włosy mega kręcone, więc u mnie największe wariactwo możliwe to pasemka ;) Oooo, to chyba muszę do Biedry częściej chodzić, skoro są tam takie okazje książkowe ;)

      Usuń
    3. Na pierwszy rzut zachwyciła mnie kolorystyka filmu, mega żywe kolory, bajkowy świat. Od książki może się różnić tym, że pewne wydarzenia są pominięte. I od razu uprzedzam, że zawsze najpierw przeczytać książkę dopiero potem film obejrzeć. No i uwielbiam Legolasa <3 :D niom teraz Sezon Burz Sapkowskiego jest (lub był) w biedrze za 28 zł a normalnie kosztuje 42 niby i jest to nowość na rynku literackim

      Usuń
    4. Tak tak, książkę dawno mam za sobą ;) W sumie to dziwne - podzielili na 3 części i jeszcze pomijają wydarzenia? Ech... Taki urok ekranizacji chyba ;) Ja tam Sapkowskiego nie czytam, więc się nie orientuję, ale 14 zł to niezła oszczędność ;)

      Usuń
    5. Hmmm to tak jak nowego Pottera, albo Pretty Little Liars z 29 zł przecenić na 19 zł :D

      Usuń
    6. Aaaa to rozumiem :D Przemówiło to do mnie ;)

      Usuń
  7. no i dotrwałam do końca ^^
    widzę, że grudzień udany i zazdroszczę Ci "Dziedzictwa". Nie przeczytałam jeszcze pierwszej części, ale i tak zazdroszczę :D
    Gratuluję odwagi- sama nigdy nie ufarbowałabym się na czerwono, chociaż podobają mi się osoby, które mają ten kolor na włosach (osobiście znam jedną :))
    Będę zaglądać częściej :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dziś wypożyczyłam pierwszą część z biblioteki, ale mam zamiar ją przeczytać jak skończę serię Pretty Little Liars :) Dziękuje :) To chyba nie tyle odwaga co marzenie :) i właśnie się spełniło :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli po przeczytaniu wpisu zostawisz tutaj swoje zdanie na jego temat, jest to dla mnie motywacja do dalszego pisania, jak i nauka jeśli coś jest nie tak.
Pozdrawiam - Powerfulleyes