Menu

Efekt kursora dostarczyły profilki.pl

Powerfulleyes

Dziś tematyka włosowa czyli nic nowego zwłaszcza po uzyskaniu mojego wymarzonego koloru!
Postanowiłam znów sprawdzić swoje siły przy robieniu warkoczyków przy skórze... z zawodu nie jestem fryzjerką a ekonomistką (według papieru) i nie wyszło mi to nader super, jednakże jak na moje możliwości ja jestem szalenie zadowolona.



Na tych zdjęciach możecie przy okazji zauważyć jakie mam już odrosty i jaki jest mój naturalny kolor włosów. By uzyskać na nich taką czerwień, która się już troszkę sprała, musiałam niestety użyć rozjaśniacza. Włosy mam teraz strasznie sztywne, jakbym je smarowała kalką albo takim najzwyklejszym woskiem czy świeczka... mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi... dlatego używam odżywki z Ziaji (białej), dzięki której moje włosy stają się gładkie i miękkie. Ja wiem, że zdania są podzielone na temat tych produktów, jednakowoż mi one pomagają.Te niby niewinnie wyglądające 3 warkoczyki robiłam przez godzinę czasu! i szczerze gdybym nie miała na nie chęci to nawet bym palcem nie ruszyła by je robić... teraz się martwię o zakup farby z RR Line, która dała mi właśnie taką czerwień. Z przesyłką kosztuje 20 zł jednakowoż prawie wszystkie swoje oszczędności wydałam na książki Pottoera :D
Przy okazji podaję Wam dostępne kolory. Ja osobiście używam "impact red"

Nieniejszym mam jednak nadzieję, że niebawem odpicuje swoje kłaczki bo ZAKOCHAŁAM SIĘ W CZERWIENI!
Tymczasem życzę Wam miłego wieczoru i do usłyszenia :)


Share
Tweet
Pin
Share
7 komentarze
Wpis jest zaległy... pochodzi z niedzieli (14.04)
Jako, że równowaga na świecie musi być, w ten słoneczny dzień sobie malnęłam oczy na... *CZARNO*
Mam jakąś taką wewnętrzną słabość do ciemnych makijaży, a oto co wylazło.
Ps. śpiocha zauważyłam po fakcie
1. Jeszcze bez
2. Już po fakcie dokonanym

3. Całościowo. (mam już wrodzone, że jedno oko robię mniejsze przy zdjęciach... głupi nawyk;/ )
ps. to są moje naturalne brwi i rzęsy. Nie mam ich doklejane, malowane czy cokolwiek. ! bo miałam już okazję wyjaśniać ludziom, że takie po prostu mam ^^
Przy okazji chcę Wam pokazać moje kłaczki, a raczej ich odrosty


Po za tym szykuję się do wprowadzenia prócz kalendarza włosowego pt "odliczanie do naturalności" również kalendarz ciemności znany niektórym pod hasłem "odliczanie do ciemności" na dzień dzisiejszy nogi mi z dupy wychodzą... cały dzień na mieście byłam. Spotkałam się z koleżanką pogadały my :D i ogólnie miło czas spędziłam ^^
To chyba tyle :*
Pozdrawiam.
Pani M.
Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Proszem państwa aktualizacja moich włosów i lekkie zbliżenie moich zniszczonych niestety włosów ;/ 
Może jednak zacznijmy od początku. Od jakiegoś czasu marzę o włosach czerwonych jak ma jedna z dziewczyn prowadzących blog na pigerze.
moje włosy miały już chyba wszystkie kolory tęczy. Od czarnego zaczynając na blondzie kończąc...
Dowiedziałam się by mieć takie jak ona muszę mieć albo naturalne albo rozjaśnić. Postanowiłam poczekać na mój naturalny kolor.... wytrzymuję na razie miesiąc
Niedawno robiłam małą aktualizację długości swoich włosów, jak i próbowałam ująć aparatem swoje miniaturowe odrosty i widoczne odrosty po ostatnich farbowaniach. Jednym słowem mam kupę na głowie 
ale od początku. Oto aktualizacja długości moich włosów (ta fala na górze to od gumki....) - drugie zdjęcia jest bardziej realne pod względem kolorystycznym.

Następnie... pokażę Wam mój tyci odrost i kupę na głowie spowodowaną tym, że farbowałam odrosty. Dokładnie widać gdzie mam naturalne, gdzie kończą się odrosty z dnia 19 luty i gdzie się kończą odrosty z dnia 19 grudzień... a potem to ja nie mam pojęcia co to za kolor bo na czerwony mi nie wygląda...

Po rozjaśnianiu włosów w grudniu przed świętami, moje kłaczki się zniszczyły... rozdwojone końcówki czekają na podcięcie, ale to dopiero za 5 dni. Kiedy księżyc będzie "dobierać z podwójną siłą" niektórzy w to wierzą inni nie, ja zaliczam się do tych pierwszych i wierzę, że podczas dobierania księżyca czyli w okresie między nowiem a pełnią najlepiej jest podcinać włosy ponieważ rosną one szybciej niż zazwyczaj. Księżyc wpływa nie tylko na włosy, jednakże ten wpis jest o nich dlatego innymi kwestiami mogę zając się później. Tak więc mam zaufanie do księżyca, który ma jakieś "magiczne właściwości" i przyśpieszy porost moich włosów. A moje końcówki niestety przedstawiają się tak;/ :




Mam nadzieję, że dotrwam w swoich planach odnośnie włosów. 20 marca mam zaplanowane podcinanie końcówek, więc rozdwojonych kłaczków ciut mi ubędzie jednak nie znikną do końca. 
Mam nadzieję, że na mojej głowie w końcu zawita czerwony jak u Arielki



To tyle. Buziam
Share
Tweet
Pin
Share
1 komentarze
Older Posts

O mnie

Moje zdjęcie
Oxfordka
Dziewczyna pisząca opowiadania - chociaż żadne nie doczekało się zakończenia, fanka Linkin Park, maniaczka gier komputerowych. Optymistka, marzycielka, zakochany w sobie narcyz, śpiewaczka sama sobie - nigdy na siłę, kombinatorka. To mój blog, moje miejsce, moje słowa. Co z tego, że brak w nich formalnego tonu? Mój świat, moje kredki :) "Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie na które trzeba dłużej poczekać"
Wyświetl mój pełny profil

Łączna liczba wyświetleń

Sparkline

Obserwatorzy

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates