Menu

Efekt kursora dostarczyły profilki.pl

Powerfulleyes

Dzisiaj przychodzę do Was z kolorowym wpisem, a mianowicie z lakierami!
Chcę sobie pomalować paznokcie, ale jak zwykle nie wiem na jaki kolor. Pewnie sobie pomyślicie - a co tu za problem? Malujesz i masz! a no mam ... a to dlatego, że... mam ich około 53...


Staram się je sortować wg koloru, jednak moja ostatnia kartka się zmoczyła zmywaczem i ją wyrzuciłam. Będę musiała zrobić kolejną. Jednak to nie zepsuło mi szyków i oględnie rozdzieliłam je kolorami co widać na kolejnych zdjęciach.
Brokaty

Niebieskie


Mięta

 Róże

 Złote

 Pomarańczowe

 Czerwone

 Fioletowe

 Szare/czarne

 Zielone

 Pozostała reszta







No to teraz niech ktoś będzie taki cwany i wybierze jeden... :D
Podoba się Wam? Mam nadzieję, że tak! Dawno nie miałam takiego wpisu (a kiedyś był na innym blogu) więc postanowiłam, że zaktualizuje fotki :)

To tyle w temacie :) Miłego wieczoru - Powerfulleyes





Share
Tweet
Pin
Share
3 komentarze
Mięta w tytule jest jak pewnie wiecie moją główną gwiazdą, zatem o niej będzie na końcu. Teraz natomiast pokażę Wam resztę. Będziemy się okręcać wokół tematyki paznokciowej i nie będzie tego jakaś niezliczona ilość. Posiadam 45 lakierów więc jakoś nie jestem zwolennikiem kupowania nowych zawsze sobie powtarzając, że po co mi inne jak mam tyle swoich... no ale cena mnie skusiła no i kolor, którego w swoim wyposażeniu nie miałam. Jednym z nich był ciemny lakier (nawet nie potrafię opisać jego koloru) to coś pomiędzy szarością, granatem, a bardzo bardzo głębokim niebieskim... bynajmniej ja bym to tak określiła.


Znalazłam go w "Chińczyku" kosztował mnie 3 zł. Stwierdziłam, że 18 ml za taką cenę to grzech nie skorzystać do tego lubię ciemne kolory i tak oto wpadł w moje ręce.

W moje posiadanie wpadła również oliwka  (nie wiem jakim cudem zawsze czytałam odżywka :D ) firmy Eveline do skórek i paznokci.

Szczerze powiedziawszy jeszcze jej nie ogarniam, dlatego gdyby ktoś był uprzejmy i mi napisał czy to coś w ogóle schnie czy tylko się nakłada a potem ściera (czuje się jakbym sobie olejem paznokcie smarowała) to będę bardzo wdzięczna. Na opakowaniu nie pisze nic poza nałożeniem i wchłonięciem się preparatu poprzez delikatne wmasowanie (WTF?!) Ale się cieszę, że w końcu ją mam może mi pomoże z paznokciami, które ciągle się łamią i są jakieś takie dziwne.

Naszą gwiazdą w dniu dzisiejszym jest oczywiście mój WYMARZONY! lakier do paznokcie w kolorze mięty. Jak pewnie już zauważyłyście widniał on na moich paznokciach i wiecie jak się prezentuje bynajmniej na zdjęciach :) jestem przeszczęśliwa! :)
Oczywiście lakier firmy Golden Rose przybył mi na ratunek i obdarzył takim kolorkiem za 4,99 :) Cieszę puszkę :)



To tyle jeśli chodzi o zakupowe szaleństwo o tematyce lakierowej. Teraz moje zachcianki będą już mniej więcej zaspokojone (brakuje mi krwistej czerwieni i czarnego do pełni szczęścia :) )
Podsumowując straciłam 7,99 zł zaś oliwkę zasponsorowała mi kochana mama :* Wymieniamy się lakierami także chyba biorąc to pod uwagę jesteśmy kwita :)
A Wy macie jakieś swoje numery 1 w lakierach? Z chęcią pooglądam, pokomentuję :) czekam na Wasze zdanie :)
Pozdrawiam - Powerfulleyes :)


Share
Tweet
Pin
Share
1 komentarze
Older Posts

O mnie

Moje zdjęcie
Oxfordka
Dziewczyna pisząca opowiadania - chociaż żadne nie doczekało się zakończenia, fanka Linkin Park, maniaczka gier komputerowych. Optymistka, marzycielka, zakochany w sobie narcyz, śpiewaczka sama sobie - nigdy na siłę, kombinatorka. To mój blog, moje miejsce, moje słowa. Co z tego, że brak w nich formalnego tonu? Mój świat, moje kredki :) "Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko takie na które trzeba dłużej poczekać"
Wyświetl mój pełny profil

Łączna liczba wyświetleń

Sparkline

Obserwatorzy

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates