Pracowita niedziela
Mówi się, że w niedziele się nie pracuje... ale jak można odmówić sobie rzeczy, które się lubi lub które prędzej czy później będą musiały być zrobione? A w dni robocze się nie chce, w sobotę nie ma się weny więc pozostaje niedziela.
Tak, dziś mam zamiar gruntownie uporządkować zdjęcia, muzykę oraz opowiadania na swoim komputerze. Wczoraj wieczorem zrobiłam minimalistyczne porządki, a mianowicie w ruch poszła pewnie wszystkim znana kompilacja klawiszy "alt"+"shift"+"delete". Po 11Gb muzyki pozostał jeden folder. Z doświadczenia wiem, że utwory Xzibita jest cholernie ciężko znaleźć - nie mam zielonego pojęcia czemu! Dlatego jego najnowszy album sobie zostawiłam.
Do kosza trafił co pewnie nie jednego zdziwi Linkin Park. No tak... Miałam tyle folderów pod folderów i powtórek lub remixów, że szczerze sama ich już nie ogarniałam. Do szczęścia potrzebne mi są jedynie albumy Linkinów oraz ich coroczne LPU. Nie warto zaśmiecać sobie komputera remixami.
Tak więc muzykę wypieprzyłam z kompa doszczętnie i w najbliższych dniach rozpocznę poszukiwanie tego czego słucham, a nie tego co jest bo jest...
Ponadto pousuwałam (nie mówię, że przyszło mi to łatwo) dwie gry + dwie instalki do gier... PWI i Black & White pożegnało się ze mną w porze wieczornej, a kiedy ponownie będę chciała zagrać w B&W lub Fable 3 niestety... ale poproszę o pomoc Torrenty (chyba, że je też usuną w piździec jak isohunta) -.-
Dziś głównym wątkiem będą zdjęcia. Posiadanie około 7 000 zdjęć jest nieco uciążliwe, zwłaszcza, że moich fotek jest tam tylko 4 000... Śmieci pełno o czym świadczy mój jeden z folderów mianowany "chwilowe na bloga" to są właśnie te wszystkie, które widać tutaj, lub jakieś tła albo gify nie związane totalnie z moim życiem (poniekąd). Porządki, porządki i jeszcze raz porządki.
Na samym końcu zabiorę się za folder z opowiadaniami... Może nie zajmują dużo miejsca, jednak kto by chciał mieć bajzel w miejscu gdzie powinien ogarniać w parę sekund czego gdzie szukać? No ja tego luksusu póki co nie mam. Miliony folderków gdzie albo coś jest albo czegoś nie ma. Jakieś kopie, jakieś poprawki... DOŚĆ. Przyznaję się bez bicia, że nie należę do osób, które specjalnie przejmują się porządkiem. Nie biegam ze ścierką jak widzę okruszek piachu, czy nie lecę do śmietnika z jednym papierkiem po cukierku (niech się nazbiera na diabła chodzić milion razy) jednakże jednak jak się na coś uwezmę to koniec. Mogę siedzieć do północy i to robić.
Jeśli starczy mi czasu chciałabym zrobić od nowa menu na blogu. Nie mam zielonego pojęcia czy ktoś z niego korzysta czy nie, ale tak się miejscami wydłużyło, że jestem zmuszona je jeszcze bardziej wyszczególnić chociaż nie wiem czy to możliwe :D
Niniejszym jednak chciałabym, żebyście życzyli mi dziś szczęścia :D ponieważ prócz sortowania niemalże 3/4 kompa chciałabym jeszcze POGRAĆ :D To tyle w temacie. Trzymajcie się cieplutko - Powerfulleyes


3 komentarze
Faktycznie pracowita niedziela:D Moja też była dość intensywna :) Na kompie mam w miarę poukładane, także póki co dam sobie spokój z porządkami :P Pograj sobie dziś :D przyda Ci się :)
OdpowiedzUsuńJa osobiście nie korzystam z menu. Każdy nowy post pojawia się na głównej i na liście "obserwowanych" także mi to wystarcza, ponieważ nie muszę szukać... jest nowy post - zaglądam i tyle :) Szybko, łatwo i przyjemnie :D
OdpowiedzUsuńChyba, że długo nie ma Cię wśród pixelków to wtedy menu się przydaje :)
UsuńBędzie mi bardzo miło jeśli po przeczytaniu wpisu zostawisz tutaj swoje zdanie na jego temat, jest to dla mnie motywacja do dalszego pisania, jak i nauka jeśli coś jest nie tak.
Pozdrawiam - Powerfulleyes