U mnie nie dzieje się nic specjalnego...
Dużo postanowień, planów, myśli chodzących po mojej głowie...
Opowiem to wszystko po krótce.
Zapewne wiecie już, że od 1 sierpnia ćwiczę wraz z Ewą Chodakowską by nie tyle co schudnąć bo to mi nie potrzebne wręcz zabronione :P (45kg), ale by wyrzeźbić swoje ciało. Co z tego wyjdzie nie wiem... muszę sobie zrobić małą przerwę z powodów bliżej znanych jedynie kobietom :P Dziś robię sobie przerwę. To postanowione. Zawsze mam problem z ćwiczeniami w weekend. Wolę jak nikogo nie ma domu i wtedy nikt i nic mi nie przeszkadza.
Drugim aspektem mojego wpisu jest zwyczajne poinformowanie tych, którzy są tego ciekawi, że żyję :) mam się całkiem dobrze i egzystuję. Koleżanka wczoraj wróciła z wakacji mam nadzieję, że niebawem mnie odwiedzi... lub ją ją ^^ pojechałabym zaraz, teraz ale są w moim otoczeniu ludzie, którzy nie reagują na to zbyt pozytywnie -.- hmmm
Oglądając wczoraj filmiki na YT... w zasadzie to szukałam Skalpela 2 a napatoczyłam się na kanał super dziewczyny, która zmotywowała mnie do ruszenia się z przysłowiowym dupskiem i wzięcia się za język angielski. Książki już leżą obok mnie. Dziś nawet weszłam na swoją dawno ulubiona grę gdzie język angielski jest priorytetem by w ogóle się po niej poruszać, odświeżyłam stare znajomości, przywitałam się.
Prowadzę też aktywny kalendarz pielęgnacji swoich włosów i częściej odwiedzam stronę "lubimyczytac.pl" gdzie ostatnio napisałam recenzję do książki Pamiętniki Wampirów cz 6. Pieśń Księżyca. Jakież było moje zaskoczenie jak dostałam plusika :) mało kiedy dostaję plusiki chociaż się staram :) mam już 6 plusików :)
Przeczytałam dziś drugi tom Władcy Pierścienia i wchodząc do łóżeczka rozpocznę trzeci :)
O wrześniu nie będę się wypowiadać ni mniej ni więcej jednak pragnę zrobić samej sobie mega wyzwanie. Które obudzi we mnie to coś "Oxfordkowego". Gdy osiągnę chociaż minimalnie swój cel niezwłocznie Was o tym powiadomię.
Następnie chcę znaleźć czas na pisanie swoich opowieści, ponieważ "Snucie opowieści jest sztuką, samo pisanie rzemiosłem". Wiem, że wielu życzyło mi kariery muzycznej, ale nie mam ku temu powołania. Przez dekadę swojego życia śpiewałam i to nic przyjemnego robić to co ktoś ci każe... ba nawet ubierać się musiałam pod nadzorem... Chciałabym rozszerzyć swoje horyzonty piśmiennicze.
Piję sobie herbatkę Liptona (staram się odzwyczaić od coli co nie znaczy, że nie posiadam paczki Laysów w szafce :D ) Mam w planie napisać jakąś opinię na temat jakiegoś kosmetyku który używam do pielęgnacji włosów jednak czekam na "efekty działania" tych produktów i na razie muszę powstrzymać się z bólami...
Co byście chciały jeszcze wiedzieć? Może odpowiem hehe :)
Miłego wieczoru :*

4 komentarze
No i takie wpisy mnie cieszą :D
OdpowiedzUsuńCola i "czipsunki" w szafce to kwestia przyzwyczajenia. Zastąp je czymś innym, wprowadź nową tradycję Gosiaczkową - w szafce zawsze jakieś chrupki albo batoniki zbożowe, a zamiast coli jakiś plush czy soczek babanowo marchewkowy :D
Muszę Ci o czymś powiedzieć! Ostatnio litrami piję zwykłą herbatę. 2 i tyci łyżeczki cukru i uwielbiam mmm herbata zawsze kojarzyła mi się z takim pochmurnym dnie, biurkiem zawalonym książkami i takim odprężeniem
UsuńTak, mi też się herbata kojarzy własnie z takimi dniami (gł. jesienią, czy zimą). Sama zaczęłam jej pic bardzo dużo, a to chyba nie zdrowo :P Lubię też mieć kubek z herbatą na biurku, gdy siadam do pisania. Chcę ci jednak powiedzieć, ze w biedronce możesz zakupić naprawdę przepyszną herbatę - firmy Green Hills. Kosztuje ok. 4 zł, ale naprawdę warto! Musisz wypróbować, jerzynową, cytrynową, a obecnie piję wanilię z jagodą. NIEBYWAŁY SMAK! Inne firmy np. saga czy lipton mają denne te herbaty, zwłaszcza owocowe, które pachną, ale nie spamkują, a Green Hills... no brak słów! Kupiłam też czarną z pomaranczą, ale cytrynowa jest lepsza (choć to kwestia gustu). Piłam też indyjską (jasnoniebieskie opakowanie) - bardzo łagodna czarna herbata, pyszna - choć pierzy kubek był taki szokowy dla kubków smakowych :D Także... naprawdę. Ja ogólnie kocham się w herbatach. Taki ze mnie mini koneser.
OdpowiedzUsuńJak będę w biedrze to oblukam bo i tak liptonka mi się kończy :)
UsuńBędzie mi bardzo miło jeśli po przeczytaniu wpisu zostawisz tutaj swoje zdanie na jego temat, jest to dla mnie motywacja do dalszego pisania, jak i nauka jeśli coś jest nie tak.
Pozdrawiam - Powerfulleyes