Burze
Te jakże zwyczaje zjawiska atmosferyczne, a jednak tak bardzo niebezpieczne jednych przyciągają, zaś inni chcieli by od nich uciec jak najdalej.
Moje zdanie na ten temat jest podzielone. Z jednej strony lubię kiedy jest burza, jednak z drugiej wolałabym żeby ominęła mnie szerokim łukiem. Czemu taki wpis? Bo akurat jedna pani burza zbliża się do mnie i nie zapowiada się ciekawie bynajmniej pod względem wyładowań atmosferycznych. Ostatnio temperatury sięgają 40 stopni, powietrze nie jest rześkie, topornie się nim oddycha... Wystarczy zetknięcie się frontów i nawałnica murowana....
Lubię gdy jest burza. Spokojna z deszczem dającym krople tak wielkie jak jajka... mam wtedy poczucie, że siedzę w domu i czas gdy muszę wyłączyć komputer i telewizor mogę poświęcić na przykład oddaniu się lekturze lub napisaniu czegoś samemu. Jest to czas, gdy mózg by nie zwariować z nudów zajmuje się czymś innym niż kilko godzinne wlepianie się w monitor komputera, w moim przypadku objawia się to książką, układaniem ciuchów w szafie lub też pisaniem czegoś samemu :)
Burzy nie lubię, kiedy mam jakieś spotkanie lub coś ważnego do zrobienia na komputerze,a muszę go wyłączyć. Nie lubię jej również ze względu, że jest sama w sobie niebezpieczna chociaż czasem tak zniewalająco piękna.
Co Wy powiecie na temat burzy? Boicie się? zachwyca Was? interesuje? ja czasem się zastanawiam czemu to co jest piękne musi zawsze boleć :D czemu te pioruny to na przykład nie są świetliste obłoczki :D Mam nadzieję, że w nocy żadna burza się nie przypałęta. Wystarczy, że z rana mnie obudziła jedna bo jak pierd*** to myślałam, że się dom wali...
Miłego wieczoru :*






1 komentarze
Bałam się burzy, ale ten lęk jakoś jest znacznie mniejszy. Jak ma mnie coś zabić to i tak zabije, chociażby kafla na łeb mi spadnie :P Burze są fascynujące, ukazują siłę i piękno natury, inni mówią, że Boga. Pioruny to energia i przynosi wiele dobrego - my określamy je mianem zniszczeń, ale tak naprawdę jest to oczyszczenie powietrza, atmosfery a także ludzkich umysłów, bo nic nie jest tak skuteczne jak zagonić kogoś w ciemny kąt pokoju i sprawić, że zacznie uświadamiać sobie jakim jest malutkim, bezbronnym osobnikiem. Ludzi trzeba nauczyć pokory i skromności, bo za bardzo się wywyższają, przez co przynoszą więcej szkód niż powodzie, huragany czy ekstremalne burze razem wzięte. Także podziwiam piękno i potęgę burzy i już mniej się jej boję.
OdpowiedzUsuńBędzie mi bardzo miło jeśli po przeczytaniu wpisu zostawisz tutaj swoje zdanie na jego temat, jest to dla mnie motywacja do dalszego pisania, jak i nauka jeśli coś jest nie tak.
Pozdrawiam - Powerfulleyes