Brent Weeks - Droga Cienia
Moja opinia na temat tej książki może niektórych zdziwić, ale na początku męczyłam ją bardzo, bardzo długo. Życie głównego bohatera Merkuriusza było ponure, wręcz tragiczne. Mieszkając w najgorszej dzielnicy zwanej Norami, żył z dania na dzień walcząc o pożywienie. Dopiero, gdy chłopak zostaje uczniem najlepszego siepacza w okolicy - Durzo Blinta, akcja zaczyna się rozkręcać i szczerze wciągać.
Wrażliwy Merkuriusz, dostaje nowe imię - Kyral Stern, przez co przyjmuje jakby nową twarz, dostaje nowe życie. Losy bohatera przez większą część książki opierają się na jego nauce w sztuce "cichego zabijania", i dążeniu do doskonałości równej jego mistrzowi.
Osobiście bardzo spodobała mi się końcówka "Drogi Cienia". Czytając książkę od początku, na końcu wszystkie nasze wątpliwości zostają rozwiane. Dowiadujemy się o skomplikowanej miłości Durzo do Mamy K., o jego córce z nią, która jako mała dziewczynka została oddana pod opiekę innej kobiety, czy choćby wiadome jest, co stało się z przyjacielem Merkuriusza - Jarlem. Wszystkie owiane przez 3/4 książki tajemnice zostają odkryte na ostatnich stronicach opowieści, co powoduje, że kończąc "Drogę Cienia", czuje się pewien niedosyt i chce się więcej.
Polskie wydanie zarówno pod względem treści jak i samej okładki często kojarzy mi się z "Gildią Magów" Trudi Canavan.
Książkę poleciłabym osobom lubującym się w fantastyce jak i typowo "wojennych" opowieściach. "Droga Cienia" jest wręcz przesycona krwistymi scenami, niekiedy odrażającymi i odpychającymi, jednak jestem w 100% przekonana, że to właśnie te opisy powodują, iż wykreowany przez Brenta świat nie jest sztuczny.
Z miłą chęcią sięgnę po kolejny tom tej książki.

3 komentarze
Polecę bratu, na pewno mu się spodoba :D
OdpowiedzUsuńZ początku jak weszłam na ten post, to myślałam, że napisałaś nowe opowiadanie :D
OdpowiedzUsuńHaha nie, nie jestem zbyt dobra w pisaniu tragicznych scenariuszy :)
UsuńBędzie mi bardzo miło jeśli po przeczytaniu wpisu zostawisz tutaj swoje zdanie na jego temat, jest to dla mnie motywacja do dalszego pisania, jak i nauka jeśli coś jest nie tak.
Pozdrawiam - Powerfulleyes